piątek, 19 maja 2017

LBA ♥

 Hej Kochani !  

Pierwszy raz biorę udział w tak super zabawie jaka jest LBA. Do tej zabawy zaprosiła mnie Wspaniała Ania zaczytana-ana. Bardzo się cieszę i chętnie wezmę udział :-). Ania przygotowała 11 cudownych pytań na które chętnie udzielę odpowiedzi :-) Tak Więc Zapraszam : ) 



1. Ile książek masz w swojej biblioteczce?

Książek w mojej biblioteczce będzie około 100 z książkami, które dojdą w poniedzialek 

2. Z jakim autorem/autorką chciałabyś/chciałbyś pójść na kawę?

Zdecydowanie z Panią Colleen Hoover ♥  Wydaje się być bardzo sympatyczną osobą i do  tego pisze tak rewelacyjne książki 
3. Czy chciałabyś/chciałbyś się przenieść do któregoś z książkowych światów? Jeśli tak to do jakiego?

Czytając książke zawsze staram  się przenieść do tego świata, wtedy bardziej mogę się wczuć w książkę i przeżywać losy bohaterów. 

4. Z jakim bohaterem książkowym się utożsamiasz?

Zwykle nawet nie próbuję się utożsamiać z nikim, bo ja to ja, a ktoś inny to ktoś inny. Aczkolwiek muszę przyznać, że jest to dla mnie dość dziwne, ponieważ odnalazłam wiele cech wspólnych z Kate, która jest główną bohaterką "Promyczka".  Są też osoby, które twierdzą, że jesteśmy podobne. 

5. Najbardziej znienawidzony bohater książki?

    Jeszcze nie trafiłam na takiego bohatera.  

6. Najładniejsza okładka w twojej biblioteczce?

Praktycznie wszystkie okładki sa śliczne, ale Promyczek skradł moje serce 
 Wydawnictwo FILIA to mistrz w tworzeniu okładek . 

7. Ulubiona seria?

Ciężko będzie wymienić jedną, ale pierwsza na myśl przychodzi mi trylogia Crossa i trylogia Sadie Matthews - po zmierzchu 

8. Książka, której nie polecasz?

"Zwycięzcy" Jedyny plus za to, że bohaterowie tej książki nie użalali się nad sobą tylko starali się dalej żyć. Ale tylko to mi się spodobało w książce Danielle. Jak dla mnie "Zwycięzcy" wcale nie jest ciekawa. Przewidywalna i znowu trochę takie romansidło. Danielle Steel trafnie jedynie opisała, że kiedy coś złego ci się przytrafia, jak wypadek ciągnący za sobą skutki do końca życia, to jednak wszyscy znajomi odchodzą, oddalają się. A reszta? Jak dla mnie to naciągana bajka.

9. Ulubiony cytat?

"Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów"
Kartezjusz

10. Ulubiony gatunek?

Romans ale bardzo lubię czytać równiez inne gatunki ;-)

11. Ulubiona ekranizacja książki?

"Pamiętnik" oraz "Szkoła uczuć" wyszło genialnie ! I to są zdecydowanie filmy, które chętnie oglądam po kilka razy ♥ 


To by bylo na tyle :)
Poniżej znajdziecie moje pytania i listę osób nominowanych :)
Zapraszam do zabawy :) 


              Pytania:  
1. Z jakim bohaterem książki chciałabyś się zaprzyjaźnić i dlaczego?
2. Ile czasu dziennie poświęcasz na czytanie książek ?
3. Na co zwracasz uwagę wybierając książkę?
4.  Jaka jest twoja Ulubiona książka?
5. Czy grubość książek ma dla ciebie znaczenie ?
6. Wymień trzy swoje ulubione książki . 
7. Czy książki mogą ci zastąpić internet, telefon i telewizję ?
8. Jaka jest najgorsza książka jaką w życiu przeczytałeś?
9.  Książka lub książki, które czytałaś więcej niż jeden raz?
10. Czy zdarzyło Ci się nie dokończyć książki? Jeśli tak to jakiej?
11. Dlaczego warto czytać książki?




  

 Dobrej Zabawy 

Natalia :) 








niedziela, 14 maja 2017

#5 "Promyczek" Kim Holden

Tytuł: Promyczek
Autor: Kim Holden 
Wydawnictwo: FILIA
Ilość stron: 592
Rok Wydania: 6 maj 2016
Ocena: 10/10 




„(...) choć bardzo się staram o tym nie myśleć, czasami życie mnie zawodzi. A nie chcę, by tak się działo. Ponieważ życie jest darem.”


 Życie Kate Sedgwick nigdy nie było bezbarwne. Dziewczyna pomimo problemów i tragedii zachowała pogodę ducha – nie bez powodu jej przyjaciel Gus nazywa ją Promyczek. Kate jest pełna życia, bystra, zabawna, ma również wybitny talent muzyczny. Nigdy jednak nie wierzyła w miłość. Właśnie dlatego – gdy wyjeżdża z San Diego by studiować w Grant, małym miasteczku w Minnesocie – kompletnie nie spodziewa się, że przyjdzie jej pokochać Kellera Banksa.


Dziś przychodzę do Was z recenzją tej wspaniałej książki jaką jest "Promyczek". Dość długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki, ale opinie jakie dostaje i wiele znajomych bardzo polecała, więc musiałam sprawdzić o co tyle szumu... i jestem w szoku. Niewiele jest książek, które dogłębnie poruszą moje serce.. Promyczek jest właśnie jedną z tych książek, która rozbiła me serce kilkakrotnie by następnie je poskładać i znów rozbić na milion kawałeczków. 


Główną bohaterką jest 19-letnia Kate. Kate to najbardziej pogodna osoba jaką udało mi się spotkać na kartach przeczytanych książek. Nie chowa urazy, nie unosi się, zaciekle broni swoich przyjaciół, jest lojalna  i żyje intensywnie, nie marnując czasu na smutki, troski, złość.  Dla wszystkich ma otwarte serce, podnosi na duchu, pomaga, wspiera, obdarza szerokim uśmiechem. Nikt, oprócz jej najbliższego przyjaciela nie wie jednak, jak wielki ciężar niesie na swoich barkach.

Ze względu na swój ogromny urok oraz aurę, jaką wokół siebie roztacza, szybko zdobywa nowych przyjaciół, cały czas utrzymując kontakt ze swoim wieloletnim przyjacielem Gusem, będącym jej bratnią duszą. Przyjaciel nazywa ją Promyczkiem, ponieważ dziewczyna, pomimo ogromu kłód rzucanych pod nogi przez los, charakteryzuje się rzadko spotykanym niezwykle pozytywnym nastawieniem do świata i otaczających ludzi. Osobowość Kate sprawia, że każdy chciałby przebywać w jej towarzystwie, czego doznaje również Keller, który zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. 


„Masz przed sobą wspaniałe życie. Przeżyj je co do minuty. Zacznij już teraz.”

Jeśli w jakiś sposób miałabym opisać życie Kate to właśnie tym cytatem, ponieważ ta młoda dziewczyna przeżywa swoje życie co do minuty będący przy tym szczerą, pełną pasji i niesamowicie kochającą osobą, której nie da się po prostu nie kochać. 
„Nie mówię, że nie powinieneś realizować celów i spełniać marzeń. Po prostu nie rezygnuj z tego, co dzieje się teraz, dla nieznanej przyszłości. Może ominąć cię wiele szczęścia, kiedy będziesz czekał na lata, które mogą nigdy nie nadejść. Nie trać czasu, bo przegapisz chwilę obecną, a przyszłość wcale nie jest taka pewna.”

Odkrywanie prawdy było dla mnie emocjonalną podróżą. Jednak ostatnie sto stron powieści to istny ocean łez. Nie sądziłam, że autorka posunie się do takich rozwiązań, jednak teraz, z perspektywy czasu czuję, że nie mogło być inaczej. Promyczek udowadnia, że dobro przyciąga dobro, a bezwarunkowa miłość jest nie tylko możliwa, ile realna! Wystarczy, że będziemy jej pragnęli 

Długo zastanawiałam się, jak wyrazić swoje uczucia po przeczytaniu „Promyczka”. Książka wywołała w moim sercu prawdziwy huragan, w umyśle ogromny chaos, który aż do teraz nie pozwala mi na spokojne poukładanie myśli. Jestem wstrząśnięta, poruszona do głębi i właściwie rozbita emocjonalnie. Intrygowało mnie, co jest takiego niezwykłego na kartkach tej książki, że właściwie każdy czytelnik ją chwali. Teraz już wiem. To bez dwóch zdań jedna z piękniejszych książek jakie przeczytałam do tej pory. Nie będzie chyba dla nikogo zdziwieniem gdy napiszę, że jest po prostu doskonała. Jedyna w swoi rodzaju. NIEPOWTARZALNA.

Promyczek faktycznie jest lekturą obowiązkową. Ta historia nie da o sobie zapomnieć przez długi czas. Na pewno poruszy nawet najtwardszego czytelnika. Serdecznie Polecam ! 


Natalia : ) 

poniedziałek, 8 maja 2017

#4 "Maybe Someday" Colleen Hoover


Tytuł: Maybe Someday
Autorka: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 13 maj 2015 rok
Liczba stron: 440
Ocena: 10/10 




"Ludzie nie wybierają, w kim się zakochują.  Mogą jedynie wybrać, kogo dalej będą kochać." 




„Maybe Someday” to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”.

On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…to książka o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

„O wiele trudniej jest wygrać walkę z własnym sercem”.

Colleen Hoover jest jedną z moich ulubionych pisarek. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki potrafi przelać emocje na papier oraz to, że w jej książkach nic nie wydaje się w jakikolwiek sposób wymuszone. „Ugly Love” była pierwszą książką po jaką sięgnęłam i muszę powiedzieć, że ta całkowicie mnie oczarowała. 
Bardzo chętnie sięgnęłam po kolejne książki tej wspaniałej kobiety . Wiem, że cokolwiek powiem o Maybe someday to i tak nie odda emocji, które mi towarzyszyły podczas czytania, bo to jedna z tych powieści, które się przeżywa i chłonie całym sobą. Bawi do łez tylko po to, by za chwilę złamać serce. I nawet jeśli się śmiejesz, to jest to uśmiech przez łzy, bo słynne zdanie „i żyli długo i szczęśliwie” nie jest przewidziane dla tych osób. A wszyscy tutaj zasługują na swoje szczęśliwe zakończenie.

Ride jest utalentowanym muzykiem, który pięknie gra na gitarze. Jednak od jakiegoś czasu nie napisał żadnej piosenki. Ćwicząc na balkonie, zauważa dziewczynę z sąsiedztwa, śpiewającą do jego... muzyki. Postanawia ją poznać. 

Sydney wyrosła w kochającym domu, jako rozpieszczona jedynaczka, ale tylko z pozoru. Była najukochańszą córeczką dopóki postępowała zgodnie z życzeniami rodziców. Gdy rzuciła studia otrzymała, to czego pragnęła - samodzielność. Przynajmniej tak myślała. W rzeczywistości tkwiła w związku bez przyszłości i sieci kłamstw utkanych przez jej najbliższych..Sydney ma chłopaka i stabilne życie. Na pozór, bo nagle wszystko wywraca się do góry nogami.

Ride i Sydney spotkali się w złym momencie. Cały czas coś ich do siebie ciągnie, mimo że starają się odepchnąć to uczucie bardzo daleko. 

Wspaniała, fascynująca i cudowna, pełna rozterek i uczuć, które nie miały prawa zaistnieć – taka właśnie jest Maybe Someday. Fenomenalna..jest brutalnym przypomnieniem, że życie to nie bajka i wszystko w nim może pójść nie tak. Powiedzenie „na zawsze i na wieczność” nie znajduje tu zastosowania, kiedy w życiu wszystko może zmienić się o sto osiemdziesiąt stopni.

Zastanawialiście się może kiedyś, jak to się dzieje, że Colleen Hoover potrafi w swoich książkach poruszyć tak trudne tematy w sposób tak naturalny, a zarazem tak piękny i rzeczywisty? Ponieważ ja zastanawiam się ciągle i nigdy nie podejrzewałam, że ktoś jest w stanie zrobić to tak idealnie… 

Zachęcić Was wszystkich do przeczytania . Funduje czytelnikom cały wachlarz emocji, daje coś jeszcze: sprawia, że chcemy jeszcze intensywniej odczuwać własne życie. I za tę inspirującą dawkę optymizmu, mimo wielu smutnych chwil w życiu bohaterów. 

Natalia :)








wtorek, 2 maja 2017

#3 "Już mnie nie oszukasz" Harlan Coben

Tytuł: Już mnie nie oszukasz
Autor: Harlan Coben 
Wydawnictwo: Albatros 
Ilość stron: 414 
Rok wydania: 2017
Ocena: 9/10 



"Kłamstwa nigdy nie umierają. Możesz chwilowo je zatuszować, jednak zawsze znajdą sposób, aby znów się ujawnić."





BĘDZIESZ MUSIAŁ SIĘ ZASTANOWIĆ NAD TYM, W CO MOŻESZ WIERZYĆ I KOMU POWINIENEŚ UFAĆ…
Maya Stern, była oficer sił specjalnych, niedawno powróciła do domu z misji w Iraku. Pewnego dnia zamontowana w jej domu ukryta kamera, mająca śledzić zachowanie opiekunki dwuletniej Lily, ukochanej córeczki Mai, nagrywa filmik z udziałem bawiącej się dziewczynki i jej ojca. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie fakt, że Joe został brutalnie zamordowany dwa tygodnie wcześniej. Wytrącona z równowagi kobieta zastanawia się nad tym, co przed chwilą zobaczyła. Czy może uwierzyć w to, co widziała? Ale to przecież by oznaczało, że Joe żyje. Czy to w ogóle możliwe? Była przecież naocznym świadkiem jego zabójstwa, a po wszystkim zorganizowała mu pogrzeb. Aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania, Maya musi uporać się z mrocznymi tajemnicami własnej przeszłości. Gdy tego dokona, będzie zmuszona stawić czoła nieprawdopodobnej i niekoniecznie przyjemnej prawdzie o swoim mężu… i o sobie.







Główna bohaterka Maya Stern bardzo przekonująco dotyka granic szaleństwa. Prawda okazuje się mieć wiele pokładów, zaś tajemnice wychodzą z kolejnych tajemnic. Akcja  dziejąca się na naszych oczach poddana zostaje próbie przeszłości. Wszystko ma swoje wytłumaczenie w tym, co było wcześniej. I znów tajemnica goni tajemnice, a ich odkrywanie to wyjątkowy trudny proces. Ci, którzy byli bliscy , okazują się mieć drugą twarz. Już nie tak pozytywną i otwartą na prawdę.

Za namową znajomej, Maya instaluje w domu ukrytą kamerę, ponieważ przeczuwa, że jej również może grozić jakieś niebezpieczeństwo. Pewnego dnia, podczas przeglądania nagrań odkrywa, że na jednym z nich jej rzekomo martwy mąż bawi się w salonie z ich dwuletnią córką. Maya nie może uwierzyć własnym oczom, więc wszczyna prywatne śledztwo, mające rozwikłać tę zagadkę. W grę wchodzą dwie opcje: albo jej ukochany jakimś cudem żyje,  albo ktoś pogrywa z nią w bardzo brutalną grę. W toku dochodzenia Maya dokopuje się do przeszłości Joego i odkrywa wiele nieprzyjemnych faktów. 

Po raz drugi czuję sie oszukana przez Harlana Cobena! Przez pierwszą połowę książki zawsze próbuję zagłębić się możliwie jak najlepiej w temat, później mój mózg stara się rozwiązać zagadkę, poznaję nowe fakty, intryga nabiera wyrazu, pojawiają się nowe osoby, które dodają kolejne wskazówki, wszystko się pięknie układa, już klepię się po plecach pochwalnie, że tym razem rozszyfrowałam autora zanim powieść dobiegła końca. I wtedy on to znowu robi. Omamił mnie, zamydlił oczy, namieszał w głowie, a potem poskładał misterną konstrukcję w jedną, zgrabną całość i podał na tacy.  Znowu całą moja pracę przekreśla jednym zdaniem, a fabuła obiera zupełnie inny bieg. Nie wiem jak on to robi, że wszystko trzyma się kupy. Największym plusem tej historii jest budowanie napięcia i doskonałe tłumaczenie. Ważne jest, aby tłumacz przekazał to wszystko, co jest trudne do uchwycenia w treści. 

"Już mnie nie oszukasz" pochłania się szybko, nawet zbyt szybko, ale tak jest z dobrymi książkami.  Tutaj nic nie jest oczywiste, a każda strona to kolejna niewiadoma. Bardzo Polecam! : ) 
Ja zdecydowanie sięgnę po resztę książek tego autora! :)) 

Natalia :) 







"Kiedy znasz stawkę i rozumiesz prawdziwy cel swojej misji, zyskujesz dodatkową motywację. Jesteś bardziej skupiony. Odrzucasz wszystko, co cię rozprasza. Masz jasność celu. Nabierasz siły."

czwartek, 27 kwietnia 2017

#2 "Nieznajomy" Harlan Coben

Tytuł: Nieznajomy
Autor: Harlan Coben 
Wydawnictwo: Albatros 
Ilość stron: 416 
Rok wydania: 2016 
Ocena: 9/10 



„Wszyscy pragniemy zachować nasze wspomnienia, czyż nie?
Ale czasami te wspomnienia nas paraliżują. Zmuszają do życia przeszłością, zamiast skupiania się na teraźniejszości.”




 Na solidnym kłamstwie można zbudować całkiem udane życie, ale jeśli tajemnica wyjdzie na jaw, w mgnieniu oka można stracić wszystko… 

Nieznajomy pojawia się znikąd. Możesz spotkać go w barze, na parkingu albo w sklepie spożywczym. Jego tożsamość pozostaje nieznana. Ale wiadomości, z którymi przychodzi, zmieniają wszystko. Kilka słów, które wyszepcze Ci do ucha, sprawi, że Twoje poukładane życie rozbije się w drobny mak…


Tytułowy Nieznajomy pojawia się w życiu Adama i w sekundę niszczy je doszczętnie, wyjawiając mu przerażający sekret na temat jego żony. Adam konfrontuje się z małżonką, doprowadzając ostatecznie do jej ucieczki... a może jednak zniknięcia? Z każdą stroną nieobecność Corinne staje się bardziej podejrzane, a Adam zauważa, że ufać nie można wszystkim. Kim okaże się być nieznajomy? Czy Adamowi uda się odnaleźć żonę? 

Tymczasem nieznajomy szuka kolejnych osób i powierza im sekrety. Nie spocznie póki prawda wreszcie nie wyjdzie na jaw.  Nigdy się nie myli, zawsze ma dowody na potwierdzenie swoich słów i zawsze burzy czyjś poukładany świat. Wszystko idzie zgodnie z planem aż do momentu, gdy zaczynają ginąć ludzie...

Książka "Nieznajomy" to moja pierwsza powieść tego autorem. Czytając nie mogłam się doczekać już co będzie dalej z bohaterami. Bardzo przyjemny, lekki styl  oraz krótkie rozdziały ułatwiające czytanie. Thriller trzyma w napięciu, ciężko się oderwać od lektury. Chwytające za serce zakończenie. W swoim życiu bym nie chciała spotkać takiej osoby jak nieznajomy, który mój świat by wywrócił do góry nogami. Na pewno sięgnę po kolejną książkę Pana Cobena ! : ) Serdecznie Polecam ! 

Chcesz się dowiedzieć co się działo dalej z bohaterami ? Koniecznie przeczytaj ! : ) 


Czasami to, co budzi nasz zachwyt, kiedy się zakochujemy, już kilka miesięcy później przyprawia nas o mdłości.Harlan Coben "Nieznajomy" 




Natalia !  : )) 

czwartek, 20 kwietnia 2017

#1 "MARGO" - Tarryn Fisher

Tytuł : Margo
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo : SQN
Ilość stron: 347
Ocena: 9/10
Rok wydania:  2017




"Czasami, ratując kogoś innego, ratujesz też trochę samego siebie. Kochając kogoś innego i nie oczekując niczego w zamian, uczymy się kochać siebie. Może to ten zwykły akt działania na innych sprawia, że czujemy się lepiej we własnej skórze." 




W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność…




Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa „pożeraczem”. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą.

Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judaha – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat,  jakiego dotąd nie znała.

Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie,  aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból”. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło,  dziewczyna nie zdaje sobie sprawy,  jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.
Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.



Książka "Margo" była moją pierwszą książką jako thriller .Sięgnęłam po nią ponieważ zebrała ona wiele pozytywnych opinii. Poza tym zainteresował mnie opis.


Margo mieszka w miasteczku Bone, swój dom zabity dechami nazywa 'pożeraczem',  jej pogrążona w depresji matka na życie zarabia prostytucją.  Margo jest tylko tłem, dodatkiem, przypadkiem, dzieckiem, którego nie miało być, a które teraz zawadza i stwarza problem. Wszystko zmienia się w chwili, gdy poznaje Judaha, starszego chłopaka z sąsiedztwa, który potrafi odnaleźć piękno w zwyczajności. Kiedy ginie znajoma dziewczynka, Margo z pomocą Judaha rozpoczyna prywatne śledztwo, które doprowadzi ją do odkrycia prawdy o samej sobie. Dziewczyna postanawia mścić się na ludziach, którzy krzywdzą innych. Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Śmierć za śmierć. 


Dziewczyna zabrała się do tego od złej strony. Sprawiedliwość jest kwestią bardzo sporną, a Margo wzięła na siebie ciężar jej wymierzania. Po wszystkich okropnościach, jakich doświadczyła, pojawiła się w niej myśl, że być może ma prawo, aby osądzać innych, aby sama wymierzać kary. Robi to co według niej jest słuszne. 


Czytając książkę myślałam sobie, co może być dalej, ale jej się przewidzieć nie da..wszystko dzieje się zupełnie inaczej. Mimo wszystkiego co działo się w tej książce ja uważam, że główna bohaterka jest niezwykle silną psychicznie osobą i momentami jej tego bardzo zazdrościłam. 


Książka zdecydowanie zalicza się do moich ulubionych.

Jest godna polecenia, jeżeli jesteście gotowi na poznanie historii okropnej, ale jednocześnie prawdziwej i intrygującej, nie wahajcie się sięgnąć po Margo.


Walczcie o siebie. Macie prawo żyć i żyć dobrze. Odziedziczycie wady i stworzycie własne. Nie ma w tym nic złego. Użyjcie ich do przetrwania. Nie zabijajcie innych; nie zabijajcie siebie. Z odwagą sięgajcie po miłość. A przede wszystkim, nie wstydźcie się swojego pochodzenia i swoich błędów. Miłość w swej ślepocie was wskrzesi.



Natalia  : )






LBA ♥

 Hej Kochani !   ♥ Pierwszy raz biorę udział w tak super zabawie jaka jest LBA. Do tej zabawy zaprosiła mnie Wspaniała Ania zaczytana-a...